wtorek, 27 października 2009

1 listopada

Dzień Wszystkich Świętych (łac. Festum omnium sanctorum ) święto na cześć chrześcijańskich świętych obchodzone 1 listopada. Od 610 do 731 roku naszej ery święto to obchodzono 1 maja, dopiero Papież Grzegorz III, w 731 roku, przeniósł to święto na 1 listopada. Dzień Wszystkich Świętych jest często mylony z następnym (2 listopada) tzw. Dzień Zaduszny (dniem zmarłych) i dlatego w tym dniu przyjęło się czczenie zmarłych i chodzenie na groby.

Zwyczaje

W krajach katolickich zwyczajowo w Dniu Wszystkich Świętych odwiedzamy rodzinne groby czcząc zmarłych. Jest to dzień zadumy związany ze wspominaniem zmarłych. W kościele prawosławnym takim dniem jest Niedziela Wielkanocna. W krajach anglosaskich, natomiast, odpowiednikiem Dnia Wszystkich Świętych jest Halloween w tym dniu , jednak, protestanci w odróżnieniu od katolików wesoło świetują.W wiekszości religi ze świętem zmarłych związany jest ogień, jest on symbolem pamięci, wdzięczności, modlitwy. Z tradycji pogańskiej ma on także na celu oświetlanie drogi zmarłym, spalenie ich grzechów i odpędzenie demonów.


Ciekawostki

Jednym z najdawniejszych, zachowanych kazań spisanych w języku polskim jest kazanie na Dzień Wszystkich Świętych (In Die Omnium Sanctorum). Kazanie to znajduje się w rękopisie Biblioteki Kapitulnej w Pradze i pochodzi z połowy XV w. Pełny tekst kazania znajduje się w : Najdawniejsze zabytki języka polskiego, oprac. W. Taszycki, Wrocław 1975.

środa, 7 października 2009

Kolorowanki na jesienne wieczory......












Jak nie kochać jesieni...


Jak nie kochać jesieni, jej babiego lata,
Liści niesionych wiatrem, w rytm deszczu tańczących.
Ptaków, co przed podróżą na drzewie usiadły,
Czekając na swych braci, za morze lecących.

Jak nie kochać jesieni, jej barw purpurowych,
Szarych, żółtych, czerwonych, srebrnych, szczerozłotych.
Gdy białą mgłą otuli zachodzący księżyc,
Gdy koi w twoim sercu codzienne tęsknoty.

Jak nie kochać jesieni, smutnej, zatroskanej,
Pełnej tęsknoty za tym, co już nie powróci.
Co chryzmatem bieli, dla tych, co odeszli.
Szronem łąki maluje, ukoi, zasmuci.

Jak nie kochać jesieni, siostry listopada,
Tego co królowanie blaskiem świec rozpocznie.
Co w swoim majestacie uczy nas pokory.
Tego, co na cmentarzu wzywa nas corocznie.




Liście jesienne

Liście jesienne leżą po brzegach dróg, mieniąc się jedną połową tęczy.
Wyglądają jak rozsypane róże wszelkich barw.
W stawie drżą złote plamy. Rząd drzew odbija się w nim różnie: wierzba - mgłą siwą, czerwona leszczyna - skrzydłem motyla, topole - ciemnymi kolumnami.
Skośne marmurowe schody, prowadzące ku wodzie, odbijają się w gląb i w przeciwną stronę niż prowadzą, tworząc klin.
Zadarte liście wierzby płyną jak dżonki, wiatrem popychane.
Wysoko przelatujące samoloty suną przez głębinę jak czarne płotki, małą gromadą.
Woda żyje, drzewa budzą się dzisiaj.
Wieje bowiem wiatr, który różni się od innych jak chuchnięcie od dmuchnięcia.
Z głębi piersi natury płynie to serdeczne chuchanie: wiatr halny.
Kto jeszcze nie wypowiedział swojej miłości, zdradzi się z nią w taki dzień.
Oto jest niekalendarzowy powrót wiosny.
Wiosna - kaprys, wiosna - łaska.
Możemy się jej wszędzie i zawsze spodziewać, tej Wiosny Niezależnej, zarówno w zimie, jak i w setnym choćby roku życia.





J e s i e ń

Jesień mnie cieniem zwiędłych drzew dotyka,
Słońce rozpływa się gasnącym złotem.
Pierścień dni moich z wolna się zamyka,
Czas mnie otoczył zwartym żywopłotem.

Ledwo ponad mogę sięgnąć okiem
Na pola szarym cichnące milczeniem.
Serce uśmierza się tętnem głębokiem.
Czemu nachodzisz mnie, wiosno, wspomnieniem?

Tak wiele ważnych spraw mam do zachodu,
Zanim z mym cieniem zostaniemy sami.
Czemu mi rzucasz kamień do ogrodu
I mącisz moją rozmowę z ptakami?





czwartek, 10 września 2009

UWAGA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Drodzy czytelnicy przypominamy że po wakacjach wracamy do starego trybu pracy czyli :



Poniedziałek 11:00 - 16:00

Wtorek 10:00 - 17:00

Środa 12:00 - 18:00

Czwartek 12:00 - 18:00

Piątek 12:00 - 18:00



poniedziałek, 31 sierpnia 2009

1 września - pierwszy dzień szkoły.

@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@
Żegnajcie góry, lasy,
morze i piękne jeziora,
wakacje się skończyły
,nadeszła nauki pora.
Mamy już nowe książki,
zeszyty i szkolne przybory,
wypoczęci, na brąz opaleni,
wracamy znowu do szkoły.
Pierwszy dzwonek zadzwonił,
milkną gwary, hałasy,
pani z dziennikiem w ręku,
zaprasza nas do klasy.
W klasie pachnącej farbą,
w swoich ławkach siadamy,
witamy się z kolegami,
wrażenia opowiadamy.
Przez dziesięć kolejnych miesięcy,
uczyć się w szkole będziemy,
gdy lato do nas zawita,
na wakacje znów pojedziemy.
@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@

Koniec wakacji

Dla moich przyjaciół

Skończył się już czas
Który rozdzielił nas.
Skończyła się przygód miara
I zabawa do samego rana.
Skończyły się nasze wakacje
A z nimi wspólne wariacje.
Teraz zostały tylko wspomnienia
Żyjące w nas do kolejnego zobaczenia.
Potem zaczniemy wszystko od początku...
Wyjmiemy białą kartkę
I ponownie uzupełnimy ją
Trzymajac szczelnie zamkniętą w swojej głowie.
@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@

Koniec Wakacji

Już ciepłe powietrzezniknęło niespodziewanie
Skończyło się nowychmiejsc odkrywanie
Deszcz zimny popadałi nam jesień zapowiedział
Przygody i letnie wrażeniato tylko są miłe wspomnienia
Więc leniuchowaniu trzebapowiedzieć: Do widzenia!
Choć ludzie bardzo żałują,że już te dni przemijają.
Nie będzie blasków słońcatych pięknych słów ukochanegona koloniach bez końca
Tych emocji,uczuć i niepewności
Niespodziewanych czasem gości
Zabaw,ognisk,zdobywania gór,kąpania w niebieskich jeziorach.
Czasu nikt nie zatrzymasekundy wstecz nie przetrzyma
Wraz z spadającymi liściamidzieci biorą kasztany garściami
Bramy szkoły na nas czekają
Zajęcia się zaczynają.
Puste sale zapełniają salenikt nie nudzi wcale.
To koniec.Czas powrócić do normalności.
Nudzącej,choć zaskakującej rzeczewistości.
@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@

czwartek, 13 sierpnia 2009

Uwaga.....!!!!!!!!

Dnia 17.08.2009r. (poniedziałek)
BIBLIOTEKA NIECZYNNA